Wędliny Domowe
Email Drukuj

Od rysunku do …


Długo się przygotowywałem do tematu. Nigdy nie wędziłem wcześniej i zbierałem informacje od ludzi, grzebałem w internecie i docierałem do starych przepisów, jak to dawno temu wędzono mięsa. I dopiero jak miałem trochę wiedzy zacząłem się zastanawiać co ja potrzebuje, co chce zrobić i jak wykorzystać. Miało to być miejsce gdzie przyjemnie sie spędzi czas ale i ma być pożyteczne, żeby dało się je wykorzystywać wszechstronnie.
I pomyślałem o wędzarni z grillem, bo często grillowałem ze znajomymi. Potem pomyślałem, że dobrze byłoby mieć kominek i zacząłem szkicować i wyobrażać sobie różne warianty. Zastanawiałem się jak umieścić kanał dymowy gdzie kominek gdzie grill i gdzie wędzarnia. Myślałem też o piecu chlebowym. Jest to bez problemu do rozwiązania, piec może być umiejscowiony nad kanałem paleniskowym od wędzarni, ale tracimy wtedy miejsce nad kanałem, a to ładny kawałek blatu do przygotowywania mięsa.
Grill jest umiejscowiony z boku wędzarni, to oddzielne miejsce. Ale czasami jak bywa więcej gości brakuje miejsca na grillu, dlatego wędzarnia służy czasem za grill. Wsuwam w prowadnice metalową tace, na której układam węgle, a nad węglami wsuwam w prowadnice ruszt. Prowadnic jest na tyle dużo w komorze wędzarniczej, że można regulować jak wysoko umieścić ruszt z mięsem do grillowania. W czasie grillowania drzwi od wędzarni są otwarte.
Bezpośrednio pod wędzarnią jest kominek. Używając kominka otwieram drzwiczki dolne i siedzi sie przy ogniu grzejąc nogi w zimniejsze wieczory, a komora wędzarnicza jest przedłużeniem komina. Z kolei kiedy używam wędzarni, kominek jest częścią kanału dymowego.
Wszystko sprawdziło sie w praniu. Działa znakomicie.
Przy palenisku do wędzenia założyłem metalowe rozsuwane drzwiczki, tym sposobem reguluje siłę ognia, a druga regulacja to szyber zainstalowany w kominie nad komorą wędzarni.
Przy dużych "cugach" przymykam drzwiczki przy palenisku i spokojnie proces wędzenia sie toczy. Kiedy nie ma wiatru, otwieram całkowicie szyber w kominie, rozchylam drzwiczki i z paleniem nie ma problemu.
Kiedy wykończyłem w miarę wędzarnię, zabrałem sie za staw. Wymyśliłem to tak, żeby mały tarasik od wędzarni wychodził nad wodę, żeby miało sie wrażenie, że siedzi się na pomoście nad wodą. Wyszło świetnie. Problemy były z ustawieniem głazu w kształcie słupa na którym by sie wspierał taras, ale pokonałem i te problemy. Staw ma głębokość 4,5 metra. Wyłożony jest folią i pokryty warstwą cementu, a cement wyłożony jest kamieniami, jest minimalna powierzchnia styku cementu z woda. A wykopałem taki głęboki staw, żeby nie mieć problemów z zamulaniem, a poza tym dla zachowania lepszych warunków dla ryb. Nawet w największe mrozy nie ma problemów; nie wypływają śnięte ryby na wiosnę. Mają na tyle dużo wody dobrze natlenionej, że im wystarcza nawet jak nie robię odwiertów w lodzie. A duża głębokość lepiej stymuluje temperaturę wody.
W razie pytań służę pomocą.
W swoim życiu zrobiłem masę projektów i lubię to jak cholera, a największa frajda jest wtedy, gdy wykonuje się samemu to, co się wymyśliło.
Mam u siebie też kuźnię i planuje jeszcze zmodernizować wędzarnię. Konstrukcja daszka nad grillem jest tak pomyślana, że można go podnosić do góry. Na razie ręcznie, ale mam zamiar zamontować mechanizm na korbę.
Ale wszystko powolutku. Jestem w trakcie rozprowadzania elektryki, też to robie sam, mam uprawnienia energetyczne. Ale na razie wyjechałem do Tanzanii i tutaj wybudowałem wędzarnię i sprzedaje kiełbasy. Całkowicie inne mięso, całkowicie inne drewno do opalu. Wiele prób zanim zacząłem robić dobre kiełbasy. Np. świnki tutaj mają zupełnie inny tłuszcz. Tłumaczę sobie to tym, że nie ma tu zimy i nie musi ich nic grzać. Po dostaniu temperatury słoninka zamienia sie w tłuszcz zbliżony w konsystencji do wody. To duży problem tutaj. Dlatego pewnie nikt nie robił tu kiełbas i nie ma takiej tradycji.
Sporo doświadczeń zebrałem. W maju przylatuję do Polski, to trochę powędzę na naszych mięsach. To naprawdę przyjemność.
Robię w Polsce też nalewki, więc u mnie zdrowo się żyje - w zdrowym ciele zdrowy duch.
W razie pytań piszcie. Jeżeli chodzi o wymiary, to jakoś z pamięci mógłbym to zwymiarować, gdyby była taka potrzeba.
Pozdrówka
Jack





















Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież