Wędliny Domowe
Email Drukuj

Długo nie mogłem się zdecydować na zakup Bradleya (prawie miesiące szukałem wędzarni). Mam gdzie postawić tzw. tradycyjną wędzarnię, lecz szukałem czegoś prostego w obsłudze i zarazem dającego dobry efekt końcowy. W podjęciu decyzji pomógł mi pewien emerytowany masarz z Ełku. Tu wielkie podziękowania za spotkanie, czas i informacje które mi przekazał.

W Bradleyu 6 półkowym, który zakupiłem dokonałem modyfikacji nie ingerując w budowę wędzarni.

 

Pierwsza modyfikacja Bradleya dotyczyła odprowadzenia dymu i dostosowanie go do montażu wewnątrz pomieszczenia.

W górnej części szafy wędzarniczej znajduje się wylot z przysłoną na który doklejono za pomocą kleju montażowego króciec fi 100 od instalacji kominkowych. W króćcu tym w dolnej części wypiłowano szczelinę umożliwiającą regulację cyrkulacji powietrza. Przez tą szczelinę następuje również zasysanie powietrza przez wentylator kanałowy w przypadku zamknięcia (zasłonięcia) otworu dymowego szafy wędzarniczej.

Przyklejony króciec połączono rurą "spiro" z otworem w kominie. Na końcu rury spiro zamontowany został wentylator kanałowy fi 100mm firmy Dospel. Umożliwia on większy przepływ powietrza przy osadzaniu wędlin oraz wyciąga dym w trakcie wędzenia, aby nie zadymić pomieszczenia.

Nad drzwiczkami komory zostanie jeszcze zamontowany okap kuchenny do łapania dymu podczas otwierania drzwiczek.

IMG_0621   IMG_0619

 

Druga modyfikacja dotyczy generatora dymu i jego źródła, czyli paliwa.

W standardzie do tego typu wędzarni stosowane są tzw. "ciastka", czyli prasowane trociny. Są jednak drogie i nie do końca byłem zadowolony z efektu. Lepszy efekt można uzyskać spalając zrąbki wędzarnicze. Można je kupić od producenta w cenie ok. 20zł za worek 20litrowy!!! Ja używam mieszanki zrąbek olchowych i bukowych.

IMG_0618

Aby spalać w Bradleyu takie zrębki należy użyć do tego puszki metalowej w której wycinamy otwór w pobocznicy o kształcie zbliżonym do palnika Bradleya do spalania "ciastek". Ja do tego użyłem puszki po słodzie do produkcji piwa.

Po wycięciu na dno puszki wsypuję zrąbki, wsuwam puszkę na palnik i zasypuję z wierzchu zrąbkami. Zrąbki są moczone w wodzie. Taki zabieg pozwala na duże obniżenie kosztów wędzenia oraz polepszenie własności zapachowych dymu w stosunku do "ciastek" - jest to moja subiektywna ocena. Do generatora dymu w takim systemie należy zaglądać co ok. 40-60min w zależności od temp. wędzenia. Im wyższa tym częściej, ponieważ zrąbki szybciej wysychają i ulegają spaleniu. Suche zrąbki (nie moczone) potrafią się zapalić w końcowej fazie, jak puszka jest prawie pusta, dlatego są moczone przed wsypaniem. Przy wędzeniu zrąbkami jest znacznie więcej gęstego dymu, ale można to regulować w pewnym zakresie przysłoną wylotu i zamontowanym wentylatorem na wylocie.

IMG_0615   IMG_0627

Pozdrawiam wszystkich zadymiarzy. Miłego wędzenia.

Robert z Suwałk

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież