Witam.
Ponieważ moja przygoda z wędzonkami jest już rozpoczęta i wiem, że się nie zakończy dopóki będę miał siły, to opiszę swoją wędzarnię, oraz jak ją budowałem.
Pierwsze były założenia:
- funkcjonalna, zatem z grillem i suszarką do grzybów. Możliwość suszenia ciepłym powietrzem wymusiła zabudowę oddzielnego piecyka zamiast tradycyjnego paleniska. Piecyk jest żeliwny.
- ładna, umiejscowiona jako jedna ściana altany. Wygląd wymusił użycie cegły klinkierowej oraz robionych na zamówienie drzwi stalowych ze zdobieniami a także piekarnika do suszenia.
Miejsce zabudowy - altana w ogrodzie.
Podstawowe wymiary:
wędzarnia 100x100cm, wysokość 2,7m + 2 m rura kominowa
ściana przy wędzarni 25x110cm, wys. także 2,7 m
Zużyte materiały:
- cegła klinkierowa – 800 szt.,
- cegła szamotowa około 20 szt. (już nie pamiętam),
- płytka szamotowa o wym. 25 x 12 x 3 cm. (taka cienka cegła ale mająca wypusty na jednym boku, tym szerszym, posłużyły do wyłożenia welbunku nad piecykiem i na suficie komory wędzarniczej) - około 30 szt.,
- rura kominowa 1m śr. 200 mm 2 szt i 160mm 2 szt. Tu włożyłem rurę w rurę, co widać na zdjęciach i upchnąłem wełnę izolacyjną. Zrobiłem tak, aby odizolować ciepło z wnętrza rury od zewnętrznej z dwóch powodów:
- rura przechodzi przez drewnianą konstrukcję dachu altany,
- zewnętrzna rura jest pomalowana zwykłą farba a nie żaroodporną,
- ruszt do grilla,
- trochę kątownika do konstrukcji podpór do wędzonek i grilla,
- zaprawa do klinkieru 50 worków po 25 kg.,
- kilka worków cementu i piasku na welbunki,
to tak z grubsza.
Suszarka do grzybów - tu wykorzystuje zjawisko ruchu ciepłego powietrza, nagrzewającego się od piecyka i przechodzącego przez piekarnik. Wewnątrz piekarnika są wykonane otwory umożliwiające wejście powietrza od dołu i jego ujście górą przez widoczna kratkę wentylacyjna nad piekarnikiem.
Obieg spalin, z piecyka spaliny wędruję z tyłu wędzarni podwójnym kanałem w celu schłodzenia oraz wyeliminowania przypalania płomieniem. Droga spalin to około 1,5m. Nad komorą jest zainstalowany szyber.
To chyba wszystko w zakresie opisu.
Dodam tylko, że jest to mój autorski pomysł i własnoręczne wykonanie, które ze względu na inne prace (wykańczanie domu, zakładanie ogrodu) przeciągnęło się na 3 lata.
Na zdjęciach jest tez widoczne otoczenie wędzarni i altany, także wieczorem, a na koniec moje pierwsze wyroby:
- szynka, polędwica (obie parzone)
- polędwica na ostro w czerwonym pieprzu cayenne wędzona bez parzenia
- oraz pierś z indyka także parzona
trochę okopcone, za to w smaku rewelacja. Następnym razem (czyli już w tą sobotę) wezmę sobie do serca uwagi o ociekaniu i osuszaniu i mam nadzieje, że się tak nie okopcą.
Pozdrawiam wszystkich na WB
Krzysiek

Album:
1/23 