Wyrób wędlin sposobem domowym
Przepisy i receptury na smaczne domowe wędliny

... w kuchni - pleśń czy drożdże - kiszone ogorki

Macieqs - Sro 09 Wrz, 2009 14:23
Temat postu: pleśń czy drożdże - kiszone ogorki
Witajcie,

Na powierzchni zalewy w 3-litrowym słoju kiszonych ogórkow pojawil sie po 3 tygodniach biały kożuch. Ktoś wie, czy to drożdże kożuchujące, czy raczej pleśń?

Szkoda mi wyrzucać te ogórasy, ale z pleśnią ryzykować nie zamierzam.

lilliwashere - Sro 09 Wrz, 2009 15:04

Znaczy się nieszczelne było i sie porobiło. Miałem tak samo, jak uzyłem kupionych w Torsedzie w Toruniu szklany 3 litrowych "szczelnych" słoików z gumką.
Generalnie zjeść się dało i smak był nawet ok, ale ogórki zrobiły się puste i zużyłem do ogórkowej.
Ja bym nastwaił od nowa (jeśli mają być dobre ogórki na zimę) do szczelnego słoja. Nabyłem 4 takowe 5 litrowe z biowinu (wg nazwy do nalewek) z pastykowym uszczelniaczem. Ogórki już są małosolne (po tygodniu w piwniczce) i zaczynam podjadac :)

[ Dodano: Sro Wrz 09, 2009 15:08 ]
A tych szczelnych słoików nie wywaliłem - kisze wnich czosnek :) i tam akurat żadnych nalotów nie ma - czosnek skutecznie kiluje wszystkie pleśnie :)

Macieqs - Sro 09 Wrz, 2009 15:14

Zgadza sie, nieszczelne. Tylko pozostaje pytanie - wyrzucic, czy nie?

Te ogorki sa do biezacej konsumpcji, nie na zime. Ewentualnie moge je posiekac i zapasteryzowac jako baze do zupy.

Tylko nie chcialbym siebie i rodziny podtruwac mykotoksynami :/

lilliwashere - Sro 09 Wrz, 2009 15:19
Temat postu: Kiszone ogórki - banał, ale jednak :)
Wiem, że może to sie wydac banalne i spamowe, ale dla początkujacych i pierwszaków też się przyda ?:)

Sposób: jak ogórki prosto z krzaka przy umiarkowanej pogodzie to można tylko opłukać przed kiszeniem.
Kupne, albo z krzaka (ale przy suchej pogodzie) warto kilka godzin pomoczyć w wodzie.
Co do skłądników (liście chrzanu, drzew, krzewów, chrzan, pieprz, czosnek itd.) to oczywiście wg uznania, ale moja mama, tesciowa i ja (nauczony od nich) stosujemy żelazna zasadę - na 1 litr przegotowanej wody 1,5 łyzki soli kamiennej niejodowanej.

Powodzenia :)

[ Dodano: Sro Wrz 09, 2009 15:27 ]
Myslę macieks, że swoje ogórki możesz zmiksować z płynem od kiszenia i faktycznie zapasteryzować.
Jeśli nie śmierdzą, nie ciapcią się w palcach i co najważniejsze płyn od kiszenia (który musisz spróbować;)) nie ma niepokojącego smaku to takie zastosowanie może być.

Macieqs - Sro 09 Wrz, 2009 15:45
Temat postu: Re: Kiszone ogórki - banał, ale jednak :)
lilliwashere napisał/a:
Wiem, że może to sie wydac banalne i spamowe, ale dla początkujacych i pierwszaków też się przyda ?:)

Sposób: jak ogórki prosto z krzaka przy umiarkowanej pogodzie to można tylko opłukać przed kiszeniem.
Kupne, albo z krzaka (ale przy suchej pogodzie) warto kilka godzin pomoczyć w wodzie.
Co do skłądników (liście chrzanu, drzew, krzewów, chrzan, pieprz, czosnek itd.) to oczywiście wg uznania, ale moja mama, tesciowa i ja (nauczony od nich) stosujemy żelazna zasadę - na 1 litr przegotowanej wody 1,5 łyzki soli kamiennej niejodowanej.



Taki znowu poczatkujacy to ja nie jestem, od kilkunastu lat kisze rok w rok po 10-20 kilo, na ogol z powodzeniem. Nota bene odkad przestalem ogorki moczyc, w zasadzie nigdy mi sie nie zepsuly. Tylko w tym roku ten kozuch. Ale coz...

Nawiasem, to z moich doswiadczen wynika, ze sol powinna byc bez antyzbrylacza, ale jodowana ujdzie.

lilliwashere - Sro 09 Wrz, 2009 15:49

No to jednka sprawdza się, że nawet mistrz czasem cos skopie :)
Co do soli - próbowałem raz z morską (bez antyzbrylacza) i nie smakowały najlepiej.
Co do doświadczenia - od innych znajomych wiem, że tez im nie wychodziło kiszenie w tym roku. Może ogórki kiepskie ?
Rok temu robiłem w słojach bez uszczelki i były ok, a w tym roku fiasko :(
Rodzian doradziła, żeby zawsze w szczelnych, to nie będzie loterii :)

EAnna - Czw 10 Wrz, 2009 12:13

Macieqs napisał/a:
pojawil sie po 3 tygodniach biały kożuch

Wyrzuć te ogórki.
Zalewę na ogórki rób z 5dkg soli na 1l wody. Łyżki, łyżeczki są nieprecyzyjne. Ogórki należy układać bardzo ciasno w słoikach i całe zalać solanką.

Macieqs - Czw 10 Wrz, 2009 12:37

Ile osob, tyle szkol. Mnie uczono, zeby ogorki nie mialy zbyt ciasno :) Co do wazenia soli, to chyba jestem zbyt leniwy, a ze lyzki mam od lat te same... :P

Ale to naprawde nie ma wiele do plesnienia/bakterii/drozdzy. Tu zawinila nieszczelna zakretka.

Podobno dodanie lisci porzeczek albo debu zapobiega rozwojowi niepozadanej mikroflory, prawda to? Ja ich nie daje, ale to ze wzgledu na smak.

EAnna - Czw 10 Wrz, 2009 12:59

Macieqs napisał/a:
Mnie uczono, zeby ogorki nie mialy zbyt ciasno

Jeżeli ogórki układane są luźno, wtedy występują dwa efekty:
1. Ilość solanki w objętości słoja jest większa, zatem słoność wyrobu końcowego wyższa
2. Stężenie kwasów w objętości mniejsze, więc odporność na nieprawidłową florę bakteryją mniejsza.
Twoje "kiszeniowe" doświadczenie jest długie ale moje również; robię to nieprzerwanie od 45 lat, wpierw w domu rodzinnym, potem swoim. Tylko raz popsuły mi się wszystkie ogórki z jednej partii, przyczyną było prawdopodobnie wadliwe nawożenie. Dodam, ze kiszę głównie w słojach starych wekach, które są czasami już uszczerbione, więc nieszczelne.
(Kiszenia ogórków uczyła mnie moja mama, a wiedzę posiadała z kręgów dworsko/klasztornych :grin: )
Nie jest moją intencją przekonywanie Cię do czegokolwiek. Chcę tylko pomóc i wskazać na parametry procesu, które mogą wpływać na jego niepewność.

Macieqs - Czw 10 Wrz, 2009 15:53

Nie chcialem byc nieuprzejmy! Zawsze chetnie korzystam z rad bardziej doswiadczonych osob.

A ogorki poszly juz do smieci.

arkadiusz - Wto 07 Wrz, 2010 08:56

Bardzo proszę o pomoc.Zakisiłem w słoikach ogórki,ale ponieważ trochę zostało to wrzuciłem do garnka tak na już i próbując je dzisiej stwierdziłem ,że są za słone.Dałem 7dkg soli na 1l wody.Czy można te słoiki otworzyć /robiłem w sobotę/ i na nowo zalać słabszą solanką czy już tak musi zostać?
Darino - Wto 07 Wrz, 2010 09:49

arkadiusz napisał/a:
Dałem 7dkg soli na 1l wody

to naprawdę przesoliłeś, wypróbuj "odsolenie" i opisz napewno będzie ciekawe.
:grin:

EAnna - Wto 07 Wrz, 2010 11:04

arkadiusz napisał/a:
Czy można te słoiki otworzyć /robiłem w sobotę/ i na nowo zalać słabszą solanką czy już tak musi zostać?

Spróbowałabym rozcieńczyc solanke przegotowaną wodą.
Dobre zasolenie ogórków uzyskuje się stosując 5dkg soli na litr wody. W dodatku ogórki powinny być mocno uciśnięte w słoikach, aby stężenie kwasów było dostatecznie wysokie do ich konserwacji.
Gdybym była tobą to odlałabym solankę ze wszystkich słoików i na każdy litr dodałabym 0,4l wody. Tym nowym roztworem zalać ponownie ogórki, nadmiar wylać. Dodałabym też po ząbku czosnku na wierzch i ew. chrzanu. Chodzi o to, że rozcieńczając solankę rozcieńczasz też nalew z przypraw.

arkadiusz - Wto 07 Wrz, 2010 11:14

Ale tą rozcieńczoną zagotować i taką zalać czy nie.
EAnna - Wto 07 Wrz, 2010 17:15

arkadiusz napisał/a:
Ale tą rozcieńczoną zagotować

Nie. Ona zawiera już żywe kultury bakterii. Tylko dolać wode przegotowaną i wystudzoną do 20-25st.C.

arkadiusz - Wto 07 Wrz, 2010 17:25

Bardzo dziękuję za pomoc. LP postanowiła jednak zaryzykować i zostawić tak jak jest.Przepis nie był z głowy tylko z książki o przetworach i zobaczymy co wyjdzie.Jak się zakiszą to napiszę :mrgreen:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group