Pasztet jarzynowy Lessy
Jestem już po chrzcinach syna i chciałabym się podzielić z zadymiaczami pewnym hitem tej imprezy. Mianowicie był to pasztet jarzynowy. Niestety został mi tylko jeden kawałek do fotografowania - resztę pożarli goście.
A oto przepis :
- 0,5 kg kalarepki( ja dałam patisona z własnej działki)
- 0,5 kg marchewki
- 0,5 kg brokułów
- 0,5 litra słodkiej śmietanki
- żelatyna na 2 litry płynu
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa
Każde warzywo ugotowałam osobno w małej ilości wody (ideałem byłoby na parze), odcedziłam i zahartowałam zimną wodą. Zmiksowałam na "niemowlęcą papkę". Śmietanę ubiłam z odrobiną soli, podzieliłam na trzy części i dodałam do papek. Żelatynę rozpuściłam (wg przepisu z opakowania więc nie będę pisała jak to się robi) i dołożyłam do warzyw ze śmietanką.
Forma w jakiej to zastyga jest dowolna - ważne tylko żeby była wyłożona folią spożywczą. Efekt gwarantowany a smaki fenomenalne. Fotka trochę kiepska - po chrzcinach...
Pozdrawiam Lessa

