Po kaszubsku "sledze wandzone".
Ładne,świeże śledzie zasypujemy garścią soli, tak aby wszystkie były w soli.Przykrywamy folią i zostawiamy w chłodnym miejscu na 12 godz.
Płuczemy z soli, nadziewamy na druty, szpadki, patyki itp. i osuszamy w przewiewnym miejscu.
Gdy skóra jest sucha wkładamy do wedzarni.
Wędzimy w ciepłym dymie do uzyskania zlotej barwy. Na zdjeciu uwędzonych śledzików jest dlatego tak mało, że w drodze od wedzarni do domku zostały porwane i pożarte przez wygłodniała rodzinke.
Autor: Kruszynka

